poniedziałek, 23 października 2017

Koszulki ze sklepu Hibisco Petalo z moimi nadrukami. Jak naprawdę wyglądają.

Ogromnie się cieszę z tego wpisu (a raczej galerii zdjęć) gdyż przedstawia on moje przedsięwzięcie, do którego zabierałam się od dawna. Sesja zdjęciowa z moimi produktami. Planowałam ją po roku blogowania, następne po dwóch latach oraz podsumowując ubiegły rok. Za bardzo to przekładałam, aż w końcu się za to wzięłam. Pewnie zauważyłeś, że do bloga mam podłączony sklep z koszulkami, których nadruki sama zaprojektowałam. Są one inspirowane Marokiem, Andaluzją, orientem i dedykowane odważnym i kreatywnym kobietom (także dzieciom), które lubią ekstrawagancki i oczywiście orientalny styl. Mój sklep, a konkretnie marokański bazar koszulkowy działa we współpracy z Cupsell.pl i nosi nazwę Hibisco Pétalo co znaczy po hiszpańsku płatek hibiskusahttp://hibiscopetalo.cupsell.pl/

Koszulki ze sklepu Hibisco Petalo z moimi nadrukami. Jak naprawdę wyglądają.

Dlaczego taka nazwa? Aby mieć inną nazwę i jednocześnie zachować spójność z blogiem. Chodziło mi aby to było coś czegoś jak np. kropla arganu. Więc wymyśliłam sobie płatek hibiskusa. Hibiskus to kwiat rosnący w basenie Morza Śródziemnego. W Maroku tych kwiatów o czerwonych płatkach jest po prostu pełno. Bardzo mi się kojarzy z tą kultura i tym klimatem. Egzotyki dodaje tajemniczo i egzotycznie brzmiąca hiszpańska nazwa, bo sama mieszkam w Hiszpanii. 

Sklep już działa od pół roku. Na obecną chwilę jest w nim 10 wzorów, które zaprojektowałam. Za to na bardzo dużym asortymencie produktów w wielu kolorach. Znajdziesz w nim koszulki, bluzy, kubki, czapki, podkładki, poszewki na poduszkę, torebki a nawet ciuszki dla dzieci. O wielu rozmiarach i kolorach tła do wyboru. 

Pomysłów na wzory mam znacznie więcej i stopniowo będę je wprowadzać. By móc robić to częściej i eksplodować kreatywnością oczywiście badając co jest modne i ma szansę się przyjąć staram się zarobić na opłacenie miesięcznego abonamentu na moje narzędzie do projektowania graficznego, konkretnie na pakiet Adobe Creative Clouds.


Koszulki ze sklepu Hibisco Petalo z moimi nadrukami. Jak naprawdę wyglądają.

Przejdźmy zatem do sesji zdjęciowej. Kiedy przeglądamy koszulki na stronach cupsell wszystkie wyglądają doskonale. Ale tak samo jak w stacjonarnym sklepie inaczej wygląda na manekinie a inaczej na tobie tak samo w sklepie online inaczej może wyglądać na zdjęciu a inaczej fizyczny produkt na tobie.

Jestem perfekcjonistką jeśli chodzi o wartość dawaną innym ludziom. 

Koszulki ze sklepu Hibisco Petalo z moimi nadrukami. Jak naprawdę wyglądają.
Koszulki ze sklepu Hibisco Petalo z moimi nadrukami. Jak naprawdę wyglądają.

Nie mogłam zacząć promować czegoś co znam tylko z internetowych fotek modelek. Musiałam to najpierw sprawdzić zanim komuś polecę. Musiałam poznać czy Cupsell jest dobrym partnerem. Czy jakość wydruku i tkaniny, które daje są wysokiej jakości. Czy materiał jest wygodny, czy się nie niszczy, nie farbuje i przede wszystkim czy nadruk się nie zdrapuje i nie rozjeżdża. Także by sprawdzić czy projekt nadruku był odpowiednio dostosowany. Takie rzeczy wychodzą tylko na żywo. Jeśli coś nie gra to natychmiast poprawić. Musiałam to zobaczyć, dotknąć i przymierzyć. 


Koszulki ze sklepu Hibisco Petalo z moimi nadrukami. Jak naprawdę wyglądają.
Koszulki ze sklepu Hibisco Petalo z moimi nadrukami. Jak naprawdę wyglądają.

Każdy co stworzył jakiś swój produkt mówi, że to fajne uczucie mieć go w rękach i podziwiać. Potwierdzam, że to prawda.

Koszulki ze sklepu Hibisco Petalo z moimi nadrukami. Jak naprawdę wyglądają.
Koszulki ze sklepu Hibisco Petalo z moimi nadrukami. Jak naprawdę wyglądają.
Koszulki ze sklepu Hibisco Petalo z moimi nadrukami. Jak naprawdę wyglądają.

Nie zawiodłam się. Koszulki są bardzo wygodne. Materiał to 100% bawełna ze ściągaczem z domieszką lycry, który się nie rozciąga. Kolory są żywe i intensywne, takie jak na zdjęciach. Podobno nie kurczą się w praniu, nie rozciągają, nie zmieniają koloru. O tym się niedługo przekonam. Przede mną pierwsze ich pranie niektórych wzorów. Bardzo często je na sobie nosiłam (bo tak dobrze się w nich czułam), że najwyższa pora by je uprać. Zalecane jest pranie ręczne i prasowanie na lewej stronie. Choć niektóre z nich zamierzam uprać w pralce, bo nie wyglądają jakoś ryzykownie. 


Koszulki ze sklepu Hibisco Petalo z moimi nadrukami. Jak naprawdę wyglądają.
Koszulki ze sklepu Hibisco Petalo z moimi nadrukami. Jak naprawdę wyglądają.
Koszulki ze sklepu Hibisco Petalo z moimi nadrukami. Jak naprawdę wyglądają.

Koszulkę z czarną ręką Fatimy miałam dużo wcześniej niż niebieski tajin, arabski stop, marokańskie kapcie czy arganową kozę. Prałam parę razy w pralce i wzór został nienaruszony. 


Koszulki ze sklepu Hibisco Petalo z moimi nadrukami. Jak naprawdę wyglądają.

Jednak miałam już jedno doświadczenie, że lepiej nie projektować nadruków białych na czarnym, bo czarny farbuje i może zniszczyć nadruk. O tym doświadczeniu napiszę innym razem, bo odnosi się ono do obsługi klienta przez cupsell.


Koszulki ze sklepu Hibisco Petalo z moimi nadrukami. Jak naprawdę wyglądają.
Koszulki ze sklepu Hibisco Petalo z moimi nadrukami. Jak naprawdę wyglądają.
Koszulki ze sklepu Hibisco Petalo z moimi nadrukami. Jak naprawdę wyglądają.

Nadruki wykonane są technologią cyfrową DTG, która z dokładnością i precyzją oddaje nawet drobne elementy projektu. Pole zadruku wynosi 30 x 40 cm a projekt grafik musi wysłać w kolorach CMYK + W (white). Wzory o bardziej jednolitych powierzchniach kolorystycznych, są, nie wiem jak to opisać – warstwą gumy, ale takiej co się nie rozjeżdża i nie pęka. Natomiast wzory bardziej szczegółowe są faktycznie jednolite z materiałem.  


Koszulki ze sklepu Hibisco Petalo z moimi nadrukami. Jak naprawdę wyglądają.
Koszulki ze sklepu Hibisco Petalo z moimi nadrukami. Jak naprawdę wyglądają.
Koszulki ze sklepu Hibisco Petalo z moimi nadrukami. Jak naprawdę wyglądają.

Co jeszcze? Kiedy dostarczono mi koszulki ich rozmiary wydawały się większe niż zamówiłam. Jednak po przymierzeniu są idealne. Polecam aby wszystko wypróbować. A to jak te koszulki wyglądają, możesz zobaczyć na zdjęciach.


Koszulki ze sklepu Hibisco Petalo z moimi nadrukami. Jak naprawdę wyglądają.
Koszulki ze sklepu Hibisco Petalo z moimi nadrukami. Jak naprawdę wyglądają.

Wraz z moją wspólniczką Aną Marią zorganizowaliśmy sesję zdjęciową będąc na przemian fotografkami i modelkami. Mamy jeszcze pomysły na inne zdjęcia robione w miejskim plenerze, na Alhambrze, na arabskim bazarze czy w orientalnej herbaciarni.


Koszulki ze sklepu Hibisco Petalo z moimi nadrukami. Jak naprawdę wyglądają.

Zapraszam też do śledzenia nowego fanpage Hibisco Pétalo, na którym znajdziesz nowe projekty, informacje o promocjach, testy produktów oraz porady dotyczące projektowania graficznego i zakładania takiego sklepu na Cupsell. Pojawiać się będą też inne prace. Konkretnie – będę się wyzywać tam kreatywnie jako graficzka i tworzyć portfolio.


Koszulki ze sklepu Hibisco Petalo z moimi nadrukami. Jak naprawdę wyglądają.
Koszulki ze sklepu Hibisco Petalo z moimi nadrukami. Jak naprawdę wyglądają.

Cały czas mam w głowie i w szkicowniku na brudno pomysły na nowe wzory. Czasami przychodzą mi bardzo kontrowersyjne i niepoprawne polityczne więc nie wiem czy zaryzykować i puścić. 

Koszulki ze sklepu Hibisco Petalo z moimi nadrukami. Jak naprawdę wyglądają.
Koszulki ze sklepu Hibisco Petalo z moimi nadrukami. Jak naprawdę wyglądają.
Koszulki ze sklepu Hibisco Petalo z moimi nadrukami. Jak naprawdę wyglądają.

Nadruk napisu „Dress modestly” na bluzce na cienkich ramiączkach z bardzo szerokim dekoltem, z którego aż cyce wylatują.  W sam raz do kraju arabskiego. Albo koszulka dla ciężarnych, przyszłych matek miksów z napisem na brzuchu „In what religion?” Zwrócenie uwagi zapewnione na spotkaniu z rodziną. Lub koszulki z Twoim imieniem po arabsku (Omar pisze a ja przerabiam na wektory) wymagające odwagi aby wyjść w nich na ulicę… w Polsce


Koszulki ze sklepu Hibisco Petalo z moimi nadrukami. Jak naprawdę wyglądają.
Koszulki ze sklepu Hibisco Petalo z moimi nadrukami. Jak naprawdę wyglądają.
Koszulki ze sklepu Hibisco Petalo z moimi nadrukami. Jak naprawdę wyglądają.

We wpisach w których zapowiadałam sklep i tą sesję zapowiadam też konkurs, w którym nagrodą będzie taka właśnie koszulka. 

Kiedy go zrobię? To zależy już od Was. 

Koszulki ze sklepu Hibisco Petalo z moimi nadrukami. Jak naprawdę wyglądają.
Koszulki ze sklepu Hibisco Petalo z moimi nadrukami. Jak naprawdę wyglądają.

Przyjęłam sobie, że gdy zdobędę kolejną setkę polubieni (Z HAKIEM – to niezwykle istotne) robię jakiś konkurs z wartościową nagrodą. Wyjątek był dla książki Świat według Polki i już na drugi bez spełnienia tek zasady pozwolić sobie nie mogę. 


Koszulki ze sklepu Hibisco Petalo z moimi nadrukami. Jak naprawdę wyglądają.
Koszulki ze sklepu Hibisco Petalo z moimi nadrukami. Jak naprawdę wyglądają.

Mój kolejny krok to 500 polubień fanpage Kropla Arganu lub pierwsze 100 Hibisco Pétalo.

Koszulki ze sklepu Hibisco Petalo z moimi nadrukami. Jak naprawdę wyglądają.
Koszulki ze sklepu Hibisco Petalo z moimi nadrukami. Jak naprawdę wyglądają.
Koszulki ze sklepu Hibisco Petalo z moimi nadrukami. Jak naprawdę wyglądają.
Koszulki ze sklepu Hibisco Petalo z moimi nadrukami. Jak naprawdę wyglądają.

Kiedy dojdę do tej liczby (pamiętaj – Z HAKIEM) to dopiero wtedy konkurs się rozpocznie. Dla takiej wartościowej i świetnej jakościowo nagrody zadanie na pewno będzie wymagające. 


Koszulki ze sklepu Hibisco Petalo z moimi nadrukami. Jak naprawdę wyglądają.


Ale czemu miałabyś sobie z nim nie poradzić?

Koszulki ze sklepu Hibisco Petalo z moimi nadrukami. Jak naprawdę wyglądają.
Koszulki ze sklepu Hibisco Petalo z moimi nadrukami. Jak naprawdę wyglądają.
Koszulki ze sklepu Hibisco Petalo z moimi nadrukami. Jak naprawdę wyglądają.
Koszulki ze sklepu Hibisco Petalo z moimi nadrukami. Jak naprawdę wyglądają.
Koszulki ze sklepu Hibisco Petalo z moimi nadrukami. Jak naprawdę wyglądają.
Koszulki ze sklepu Hibisco Petalo z moimi nadrukami. Jak naprawdę wyglądają.
Koszulki ze sklepu Hibisco Petalo z moimi nadrukami. Jak naprawdę wyglądają.
Koszulki ze sklepu Hibisco Petalo z moimi nadrukami. Jak naprawdę wyglądają.


🌺 #Koszulki inspirowane Marokiem, Andaluzją, orientem dla odważnych i kreatywnych kobiet marki #HibiscoPetalo (Płatek Hibiskusa) 👱👕👸W końcu zrealizowałam pomysł na ich promocję o którym trąbiłam we wszystkich wpisach o przyszłości bloga. Nadruki mijego projektu 👍 Sesja zdjeciowa w tych koszulkach po to aby poznać jakość nadruku i matriału produkcji @cupsellpl Na sesji bardzo fajnie się bawiłyśmy. @dorotadorkita i @panamaria_bola byłyśmy na przemian modelkami raz fotografkami. Już mamy pomysły na nowe sesje. Na razie przedstawiam selfie #backstage A tym jakie są te koszulki i moje projekty oraz zdjęciami z sesji podzielę się w osobnym wpisie. #SklepZKoszulkami to zwiększenie aktywności jako #grafik 💟 #dziewczynywkoszulkach #maroko #andaluzja #znakSTOP #graphicdesign #designnakoszulki #wzorynakoszulkach #fajnekoszulki #orient #selfie #wspólneselfie #cupsell #orient #kreatywnie #klubpolek #fashion #t-shirt #t-shirtfashion #tiszerty #tiszert #modernfashion #fashiondesign #orientalnie #arabskistop #arabicstop

Post udostępniony przez Dorota Strzelecka KroplaArganu (@dorotadorkita)

Zdjęcia: Dorkita + Ana Maria


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Disqus - Kuskus, czyli Zapraszam na Feedback ;)