czwartek, 10 sierpnia 2017

Sekret Marokanek, dzięki któremu będziesz szczęśliwsza i o wiele szybsza w działaniu

Co powoduje, że Marokańczycy i Marokanki są zawsze uśmiechnięci? Co sprawia, że inni ludzie w kulturach określanych przez nas trzecim światem, będący cywilizacyjnie w tyle, żyjący w konserwatywnym społeczeństwie, mający niewiele by do garnka włożyć są pogodni i nie stresują się tak bardzo? Oczywiście nie jest powiedziane, że wszyscy, bo życie im się różnie układa. Ale zwykle tak jest. Gdy nawiążesz kontakt odpowiadają z uśmiechem. Nigdzie się nie spieszą ale to co trzeba zrobią szybko. Nie traktują wszystkich problemów na poważnie. Cechuje ich totalny luz lub sarkazm. Nie planują zbyt naprzód. A mimo to świat im się nie zawala.

Sekret Marokanek, dzięki któremu będziesz szczęśliwsza i o wiele szybsza w działaniu

Jestem typową kobietą z zachodu, która marzy o tym by mieć udane życie. Jest niezależna i może decydować o sobie. Chciałabym zachować harmonię life - work balance. Pogodzić pracę z wychowywaniem dziecka, dbaniem o sylwetkę i jakimiś pasjami.
Wszędzie mi mówią, że powinnam nauczyć się planować. Wiedzieć kim będzie za 5 lat. Gdy ktoś zada mi to pytanie i odpowiem „Nie wiem” to już jestem spalona. Najlepiej niech dokładnie przemyślę odpowiedź i zapiszę sobie na kartce. Zapisując mój umysł zaczyna pracować wyobrażając sobie, że TERAZ się nie liczy, bo w przyszłości wszystko może się zmienić na lepsze. Tworzy scenariusze i wyobraża sobie za dużo. Tak wyobrażał sobie idealny związek a tak zdobycie wymarzonej pracy. Marzenia i snucie planów zdominowało mnie do reszty.

sobota, 5 sierpnia 2017

Tak się bawią, tak się bawią... Hiszpanie, Marokańczycy kontra Polacy

Lato to przede wszystkim czas imprez, więc pewnie będziesz mieć gdzie się zabawić. Na wakacjach czy podczas mieszkania w obcym kraju możesz zobaczyć jak się bawią jego mieszkańcy. A najlepiej gdy się do nich przyłączysz. Wtedy to poznasz, że choć emocje są podobne, bo zabawa to radość, beztroska, bycie razem, jedzenie oraz picie (nie zawsze tego o czym myślisz), to jednak kultura i zachowanie w trakcie imprezy jest inne niż w Polsce. Za granicą zderzasz się z szokiem kulturowym, to oczywiste. Ja też go przechodziłam i przechodzę do tej pory. Wiesz jaka różnica była dla mnie najtrudniejsza do zaakceptowania i przystosowania się? Tak, to był styl zabawy.

Tak się bawią, tak się bawią... Hiszpanie, Marokańczycy kontra Polacy

Nie jestem typem imprezowicza. To dlatego, że mam naturę nieśmiałego introwertyka. Jestem telefonem komórkowym. Raczej smartphonem a nie starym klawiszowym. Szybko się rozładowuję gdy jestem w stadzie ludzi. Gdy nie wyrabiam muszę szybko lecieć do domu aby podłączyć się do ładowarki... czasu spędzonego z samą sobą czyli energii płynącej z wnętrza nie zakłócanej przez śmichy, chichy i small talk. Nawet przez sensowne rozmowy, które lubię prowadzić z fajnymi ludźmi. Ale cóż, chciałabym zmienić swą naturę i być bardziej towarzyska ale nie mogę, bo taka się urodziłam. Wcześniej czy później potrzebuję odpoczynku. Poza tym zawsze jako dziwaczka z własnym światem miałam mało znajomych. Im mniej ich masz, tym mniej imprezujesz. Rzadko co byłam gdzieś zapraszana.