wtorek, 27 września 2016

Facet w Maroku i 5 rzeczy o nim

Kobieta w Maroku, kobieta w islamie, muzułmanka... Ileż to można wałkować jej temat? To jaka ona jest, jak się ubiera i dlaczego? Chyba już sama ona jest znudzona, gdy ludzie analizują jej strój i pozycję. Pewnie chce, by dać jej spokój. Szczerze ja też o niej pisałam, ale dlatego, że jest zainteresowanie. Jednak świadomie nie umieszczałam na swoich stronach pierwszego - lepszego skojarzenia z kulturą arabską - zdjęć wykadrowanej twarzy kobiety zakrytej woalką z wielkimi tajemniczymi oczami. Bo to nie jest prawdziwy wizerunek typowej Marokanki i nie każdej Arabki. Tyle już powiedziano o kobietach. Ale co z panami?

Facet w Maroku i 5 rzeczy o nim

Facetom w Maroku nie poświęca się tyle uwagi. Nie analizuje się tak bardzo jak kobiet. Zakłada się tylko z góry, że mają więcej praw, mają łatwiej i tyle. Albo, że są dominujący, zaborczy, rozmodleni, napaleni na blondynki. Czy, że w Maroku rodzice wolą mieć syna niż córkę.

Postanowiłam przyjrzeć się z boku tym razem facetom. Co o nich myślę? Z czym się spotkałam. Wpis będzie trochę z przymróżeniem oka pisany kobiecym okiem. Trochę prześmiewczy. Jakby ktoś odebrał stereotypowo (kurka, czy powinnam się tłumaczyć!) to jest to wyłącznie moja opinia. Przecież faceci też potrzebują trochę uwagi. Więc dajmy im ją! 

piątek, 9 września 2016

Frigiliana. Najpiękniejsza historyczna wioska morysków i czarnego złota

Oto jest. Rekonesans fotograficzny z Frigiliana. Najpiękniejszej wioski w prowincji Málaga w Hiszpanii. Znanej z dziedzictwa morysków, białych domków, wąskich i stronych ulic, miodu i kwiatów oraz bogatej oferty rekreacyjnej i kulturalnej. Wioska w górach, która jest jednocześnie turystyczna a jednocześnie cicha i spokojna zachowująca swój historyczny klimat. To tylko 7 km od nadmorskiego kurortu Nerja i 15 min samochodem. Zabieram Was na spacer.

Frigiliana. Najpiękniejsza historyczna wioska morysków i czarnego złota

Frigilianę poleciła mi znajoma, za co jej bardzo dziękuję. Aczkolwiek na zwiedzanie i spróbowanie lokalnej kuchni miałam tylko 2 godz. Więc nie zdążyłam ze wszystkim co tu jest. Miałam gości z Polski, którzy wybrali się do jaskiń Las Cuevas de Nerja, które i tak widziałam już 2 razy. Dlatego na ten czas udałam się tutaj. Wiedziałam, że będzie trochę chodzenia pod górkę na szybciaka, sporo schodów... kiedy stuknął mi 30 tydzień ciąży. Trampki zamiast japonek - to był dobry wybór. Goście podwożą mnie krętą górską drogą. Mały w brzuszku się rusza na każdym ostrym zakręcie, o czym im oznajmiam. A oni na to: "Cieszy się, że idzie na spacer."

niedziela, 4 września 2016

Gdzie w Maroku możesz się opalać i kąpać w bikini

Wakacje dobiegają końca. Ale wiele ludzi bierze urlopy na wrzesień, wyjeżdża na południe gdzie wciąż jest ciepło a upały już nie tak wielkie. Jadąc do Maroka z pewnością chciałabyś wypocząć, położyć się w stroju kąpielowym i skorzystać z promieni słonecznych. Tymczasem, zalecają skromny ubiór. Masa niechcianych "adoratorów" na których rzeczywiście lepiej uważać może na Ciebie gwizdać i cmokać. Albo religijnych Marokańczyków oburza choćby kawałek nagiego kobiecego ciała, zwłaszcza gdy jest Ramadan.


Gdzie w Maroku możesz się opalać i kąpać w bikini

W opalaniu zdecydowanie więcej swobody czuję w Hiszpanii niż w Maroku. Tutaj nikt mi nie zarzuci, że mam na sobie za mało. Z kolei odwrotnie muzułmanki, które wolą założyć za dużo spotykają się z dyskryminacją w paru europejskich krajach lub wzbudzają nadmierną ciekawość. O dziwo ostatnio we Francji, która dla mnie jest muzułmańska, gdzie w innych miejscach to kobiety w bikini, te co są u siebie nie mają już wolności. A przecież plaże i baseny powinny być dla wszystkich, w każdym kraju. Nikt nie powinien być molestowany i wyrzucany z przestrzeni publicznej ze względu na ubiór, który jest jego sprawą. 

Najgorsze, że tyczy się to tylko kobiet jakby to ich ciało było wyznacznikiem moralności lub jej braku albo obiektem seksualnym. I chyba niestety tak jest. Obie kultury europejska i muzułmańska nawzajem odbijają sobie piłeczkę nie mogąc dojść do zgody, próbując się wyprzeć nawzajem, nie dając spokojnie poplażować. Bez ogórek uważam, że ta muzułamańska jest jednak bardziej rygorystyczna stąd w Maroku nie wszędzie możesz się opalać w bikini.