piątek, 9 września 2016

Frigiliana. Najpiękniejsza historyczna wioska morysków i czarnego złota

Oto jest. Rekonesans fotograficzny z Frigiliana. Najpiękniejszej wioski w prowincji Málaga w Hiszpanii. Znanej z dziedzictwa morysków, białych domków, wąskich i stronych ulic, miodu i kwiatów oraz bogatej oferty rekreacyjnej i kulturalnej. Wioska w górach, która jest jednocześnie turystyczna a jednocześnie cicha i spokojna zachowująca swój historyczny klimat. To tylko 7 km od nadmorskiego kurortu Nerja i 15 min samochodem. Zabieram Was na spacer.

Frigiliana. Najpiękniejsza historyczna wioska morysków i czarnego złota

Frigilianę poleciła mi znajoma, za co jej bardzo dziękuję. Aczkolwiek na zwiedzanie i spróbowanie lokalnej kuchni miałam tylko 2 godz. Więc nie zdążyłam ze wszystkim co tu jest. Miałam gości z Polski, którzy wybrali się do jaskiń Las Cuevas de Nerja, które i tak widziałam już 2 razy. Dlatego na ten czas udałam się tutaj. Wiedziałam, że będzie trochę chodzenia pod górkę na szybciaka, sporo schodów... kiedy stuknął mi 30 tydzień ciąży. Trampki zamiast japonek - to był dobry wybór. Goście podwożą mnie krętą górską drogą. Mały w brzuszku się rusza na każdym ostrym zakręcie, o czym im oznajmiam. A oni na to: "Cieszy się, że idzie na spacer."

niedziela, 4 września 2016

Gdzie w Maroku możesz się opalać i kąpać w bikini

Wakacje dobiegają końca. Ale wiele ludzi bierze urlopy na wrzesień, wyjeżdża na południe gdzie wciąż jest ciepło a upały już nie tak wielkie. Jadąc do Maroka z pewnością chciałabyś wypocząć, położyć się w stroju kąpielowym i skorzystać z promieni słonecznych. Tymczasem, zalecają skromny ubiór. Masa niechcianych "adoratorów" na których rzeczywiście lepiej uważać może na Ciebie gwizdać i cmokać. Albo religijnych Marokańczyków oburza choćby kawałek nagiego kobiecego ciała, zwłaszcza gdy jest Ramadan.


Gdzie w Maroku możesz się opalać i kąpać w bikini

W opalaniu zdecydowanie więcej swobody czuję w Hiszpanii niż w Maroku. Tutaj nikt mi nie zarzuci, że mam na sobie za mało. Z kolei odwrotnie muzułmanki, które wolą założyć za dużo spotykają się z dyskryminacją w paru europejskich krajach lub wzbudzają nadmierną ciekawość. O dziwo ostatnio we Francji, która dla mnie jest muzułmańska, gdzie w innych miejscach to kobiety w bikini, te co są u siebie nie mają już wolności. A przecież plaże i baseny powinny być dla wszystkich, w każdym kraju. Nikt nie powinien być molestowany i wyrzucany z przestrzeni publicznej ze względu na ubiór, który jest jego sprawą. 

Najgorsze, że tyczy się to tylko kobiet jakby to ich ciało było wyznacznikiem moralności lub jej braku albo obiektem seksualnym. I chyba niestety tak jest. Obie kultury europejska i muzułmańska nawzajem odbijają sobie piłeczkę nie mogąc dojść do zgody, próbując się wyprzeć nawzajem, nie dając spokojnie poplażować. Bez ogórek uważam, że ta muzułamańska jest jednak bardziej rygorystyczna stąd w Maroku nie wszędzie możesz się opalać w bikini.

piątek, 12 sierpnia 2016

Jak się ubrać latem do Maroka (i nie wyglądać jak worek). Część #2

Zapraszam na drugą część moich stylizacji jak się ubieram do Maroka. Część pierwsza TUTAJ. Oczywiście dotyczy tego jak się ubrać LATEM, bo wtedy tam jest bardzo gorąco. Przez co potrzebujemy jak najlżejszych ciuchów i raczej wolałybyśmy się odkryć. Więc tym bardziej trzeba jakoś sobie poradzić w kraju muzułmańskim, który wymaga skromności. Choć Maroko nie jest zbyt radykalne dla turystów to i tak nie ubierzemy się tam tak samo jak w Europie. Jesienią i zimą możemy włożyć co chcemy, bo jest chłodniej i naturalnie nie ma potrzeby odkrywania ciała. Wtedy problemu jak się ubrać po prostu nie ma.

Jak się ubrać latem do Maroka (i nie wyglądać jak worek)? Część #2

Podzieliłam ten wpis na dwa posty, by nie był za długi i by nie było za dużo zdjęć. Na podsumowanie piszę ogólne wskazówki dobioru stroju do Maroka by nie odsłaniać za dużo a jednocześnie wyglądać normalnie, zachować swój styl i czuć się dobrze.

wtorek, 9 sierpnia 2016

Kropla olejku z opuncji figowej

W Maroku dostałam w prezencie olejek z opuncji figowej i postanowiłam go przetestować. Słyszałam o jego korzystnych właściwościach jako naturalny kosmetyk. Jest tak samo cenny jak olejek arganowy. Do owocu opuncji mam większy dostęp niż do owocu arganii. Ponieważ kaktus ten rośnie nie tylko w Maroku ale także w Hiszpanii. Nawet w moim mieście Granadzie jest ich cała masa. Spotkać go można w całym basenie Morza Śródziemnego i w Ameryce Płd. Teraz jest sezon i mogę go kupić w warzywniaku czy u ulicznego sprzedawcy. Dlatego zdecydowałam, że wraz z olejkiem spróbuję tego owocu, którego nigdy wcześniej nie jadłam. 

Kropla olejku z opuncji figowej

Tak samo jak przy olejku arganowym proces wytwarzania jest długotrwały. Trzeba go wycisnąć z miliona pestek pochodzących z pół tony owoców. Olejek z opuncji ma zastosowanie w kosmetyce do pielęgnacji cery i ciała. W swoim składzie posiada: